tytuł
NA POŁUDNIU KRAKOWA NIE DA SIĘ SPOKOJNiE OTWORZYĆ OKIEN Od dekady mieszkańcy południowo-wschodnich dzielnic, takich jak Płaszów, Rybitwy czy Złocień, zmagają się z nieznośnym fetorem, przenikającym nawet przez zamknięte okna. Mimo licznych obietnic, uchwał i powołania „zespołów odorowych”, problem się pogłębia. Radny Michał Drewnicki podsumowuje sytuację bez ogródek: „Jak śmierdziało, tak śmierdzi, a nawet śmierdzi jeszcze bardziej”. Główni winowajcy są znani: miejska Oczyszczalnia Ścieków w Płaszowie (odpowiedzialna za 30–40% odoru) oraz pięć prywatnych firm, w tym kompostownia PreZero. Władze miasta, na czele z wiceprezydentem Stanisławem Mazurem, zapowiadały „zdecydowane kroki”. Miasto planuje wydać 100 mln zł z NFOŚ na hermetyzację oczyszczalni, … Czytaj dalej tytuł
